Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2017

Chili con/sin carne

Obraz
Długo zastanawiałam się, który przepis wrzucić jako pierwszy. Padło na chili con carne. Jestem osobą, która przeczyta przepis lub nawet kilka i opierając się na nich gotuje coś swojego. Zazwyczaj metodą prób i błędów, co skutkuje później zagadkami w stylu : ile ja w końcu dałam tej mąki...? Dlatego moje chili con carne może różnić się od znanych Wam wcześniej wersji. Robiłam je ostatnie będąc na święta w domu i dlatego póki pamięć jeszcze świeża wrzucę dziś dokładny przepis. Jest to proste, praktycznie jednogarnkowe danie, a do tego naprawdę bardzo smaczne. I przede wszystkim zdrowe ! Moja wersja miała być bezmięsna, ponieważ mięso nie jest składnikiem, bez którego nie mogę się obejść (nie, nie jestem wegetarianką, po prostu nie przepadam i nie czuję potrzeby, by je jeść codziennie), aczkolwiek mojej mamie akurat został ostatni kawałek wędzonej kiełbaski ze świąt i zgrabnie wkroiła ją do mojego garnka :) Dla mnie wzmocniło to walory smakowe, bo całe danie przeszło zapachem wędzonki,…

Wielkie małe kroki

Zakładając bloga, nadchodzi czas, aby napisać pierwszy post. I w tej chwili następuje mętlik w głowie... Przez ostatni miesiąc codziennie przechodziła ci przez głowę myśl, by założyć bloga i milion pomysłów, co byś mogła tam zamieścić, a gdy w końcu postawiłaś ten wielki, mały krok nastąpiła pustka w głowie. No głupia blondynka ! Ale cóż, może zacznijmy od początku... Od kiedy pamiętam uwielbiałam zapisywać wszystkie swoje wspomnienia i przemyślenia. Do dziś prowadzę pamiętnik, w którym zaczęłam skrobać prawie 10 lat temu. Oj jest się z czego pośmiać spoglądając tyle lat wstecz... Aż człowiek zaczyna się zastanawiać, czy to aby na pewno jego słowa. Tak więc idąc za ciosem postanowiłam, że założę bloga, przecież teraz ma go prawie każdy. Nie jest to jednak miejsce, w którym będę opisywać swoje wymyślne stylizacje, bo przyznaję się, nie podążam specjalnie za modą. Zawsze jestem sto lat za murzynami. A więc co mnie skłoniło, by zacząć tu coś pisać ? Moja druga największa miłość w życiu …