Chili con/sin carne

Długo zastanawiałam się, który przepis wrzucić jako pierwszy. Padło na chili con carne. Jestem osobą, która przeczyta przepis lub nawet kilka i opierając się na nich gotuje coś swojego. Zazwyczaj metodą prób i błędów, co skutkuje później zagadkami w stylu : ile ja w końcu dałam tej mąki...? Dlatego moje chili con carne może różnić się od znanych Wam wcześniej wersji. Robiłam je ostatnie będąc na święta w domu i dlatego póki pamięć jeszcze świeża wrzucę dziś dokładny przepis.
Jest to proste, praktycznie jednogarnkowe danie, a do tego naprawdę bardzo smaczne. I przede wszystkim zdrowe ! Moja wersja miała być bezmięsna, ponieważ mięso nie jest składnikiem, bez którego nie mogę się obejść (nie, nie jestem wegetarianką, po prostu nie przepadam i nie czuję potrzeby, by je jeść codziennie), aczkolwiek mojej mamie akurat został ostatni kawałek wędzonej kiełbaski ze świąt i zgrabnie wkroiła ją do mojego garnka :) Dla mnie wzmocniło to walory smakowe, bo całe danie przeszło zapachem wędzonki, ale na kiełbaskę jednak się nie skusiłam. Decyzję na temat kiełbasek i innych wyrobów mięsnych dodanych do tego dania pozostawiam Wam, a poniżej zdradzam sekret tej jakże trudnej w przygotowaniu potrawy.

Składniki :
  • puszka krojonych pomidorów
  • 2 ząbki czosnku
  • puszka kukurydzy
  • puszka czerwonej fasoli
  • 1 czerwona papryka
  • 1 pomidor
  • przyprawy do smaku (słodka papryka, sproszkowane chili, pieprz, sól, tymianek)
  • łyżeczka oleju kokosowego

Zaczynamy od rozgrzania oleju kokosowego w garnku (najlepiej takim, który za szybko nie przywiera). Na olej wrzucamy ok. dwie łyżeczki słodkiej papryki i pokrojony czosnek. Podsmażamy dosłownie chwilkę, tak, aby czosnek nie przysmażył się zbyt mocno, bo inaczej będzie gorzki. Do tego wrzucamy pokrojonego w kostkę pomidora oraz paprykę. Gdy zmiękną, wlewamy do garnka puszkę pomidorów, fasolę i kukurydzę. Solimy i doprawiamy według uznania. Ilość i rodzaj przypraw zależy od indywidualnego gustu, ja zawsze do pomidorów dodaję tymianek, bo go po prostu uwielbiam, ale można to śmiało zastąpić innym ziołem. Dusimy całość ok. 20 min pod przykryciem na małym ogniu i voilà ! Mamy nasze chili con/sin carne. Moja wersja była z ryżem jaśminowym i smakowało rewelacyjnie !

 Mam nadzieję, że Wam również będzie smakowało ! Dajcie znać w komentarzach jak wyszło. Buźka !


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wielkie małe kroki

Czy wiemy co jemy ? + zupa z soczewicy