Czy wiemy co jemy ? + zupa z soczewicy

Długo zabierałam się do napisania tego posta, ale na przeszkodzie stanęła mi  majówka. Przed całym tym majowym zamieszaniem zdążyłam obejrzeć bardzo ciekawy dokument na youtubie, który skłonił mnie do pewnych refleksji. Poniżej wrzucam do niego link.
KLIK
Film jest o żywności ( to chyba jasne ). Jest o tyle ciekawy, że obnaża nagą prawdę o przemyśle żywieniowym i jego niekorzystnym wpływie na nasze zdrowie. Nie twierdzę od razu, że trzeba wierzyć we wszystko, co zostało tam powiedziane, aczkolwiek od kiedy tylko zaczęłam interesować się żywieniem, zdrowym stylem życia itd., słyszałam już wiele odmiennych zdań na ten temat i zastanawiam się, gdzie leży prawda.
To, że mleko jest niekorzystne dla naszego zdrowia wiemy nie od dziś. Huczą na ten temat dietetycy. To dlaczego tak mało osób o tym wie ? Bo gdyby świat dowiedział się, że mleko jest niezdrowe to przemysł mleczarski upadłby. Pociągnęło, by to także za sobą różne skutki. Coraz więcej mówi się także o złym wpływie mięsa na nasz organizm, że podnosi zły cholesterol, że podnosi ciśnienie, że wpływa na otłuszczenie organów... A z drugiej strony mówi nam się, że bez białka zwierzęcego ,,masa'' po ćwiczeniach nam nie wzrośnie. I wszystkie ćwiczące osoby jedzą mięso na potęgę. Tak samo warzywa i owoce, przecież niby są takie zdrowe, a okazuje się, że są one pryskane różnymi chemikaliami szkodliwymi dla naszego zdrowia...
To, co jeść jak nic nie wolno jeść ?! :) Każdy wierzy w to, co chce wierzyć, co wyciągnął z domu rodzinnego. Moje zdanie na ten temat jest proste : trzeba po prostu mieć umiar. Wszystko jest dla ludzi i powinniśmy kupować pożywienie od zaufanych dostawców, a przede wszystkim czytać etykiety. To, że raz na jakiś czas dodamy mleko do kawy, czy zjemy pieczonego kurczaka albo zjemy od czasu do czasu loda, nie przyczyni się ani do otyłości ani do pogorszenia naszego zdrowia. Jestem zwolenniczką warzyw, owoców, kasz i ryży i uważam, że to one powinny stanowić zdecydowaną większość naszej diety, o ile są ze sprawdzonych źródeł.
Polecam obejrzeć ten dokument i wyrobić sobie własne zdane na ten temat :) !

A teraz czas na przepis mojego ulubionego dania, czyli zupy z czerwonej soczewicy !

Składniki :
1 łyżka oleju kokosowego
1/2 cebuli
4 ząbki czosnku
3 nieduże marchewki
1 duży ziemniak
1 pietruszka
1/2 selera
1/2 czerwonej papryki
2 woreczki soczewicy (ok. 160 g)
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka curry
Przyprawy do smaku : sól, pieprz, papryka słodka, papryka ostra

Zaczynamy od rozgrzania oleju kokosowego w garnku. Wrzucamy pokrojoną cebulę i czosnek. Gdy się zarumienią dorzucamy czerwoną paprykę. Chwilkę dusimy (jeżeli czosnek się przyrumieni można delikatnie podlać wodą). Następnie kroimy wszystkie nasze warzywa, wrzucamy je do garnka i zalewamy wodą. Ilość wody zależy od tego, czy wolicie gęstszą zupę czy jednak rzadszą. Trzeba wziąć pod uwagę, że soczewica dosyć mocno zagęści nam tą zupę. Gotujemy na małym ogniu do momentu aż warzywa zmiękną i wsypujemy soczewicę. Doprawiamy przyprawami i gotowe ! Osobiście wolę jak zupa postoi jeszcze z godzinkę pod przykryciem i przejdzie skomplikowany proces chemiczny, czyli ,,przegryzie się'' :)
A więc smacznego !


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Chili con/sin carne

Wielkie małe kroki